czwartek, 8 sierpnia 2013

Sierpnioza

Tutaj leżakuję: Inwentaryzacja Krotochwil
Tymczasem. Jedna blogerka mi zasugerowała, żebym wstępniaki pisała pod koniec miesiąca, bo i tak nie daję tego, co miałam w planach. Słuszna to słuszność. Zatem w sierpniu będzie to, co się w lipcu nie zmieściło. Oraz to, co wynikło tyleż nieprzewidywalnie, co spontanicznie, jak pociąg do jezior i jednorazowość wakacyjnych przyjaciół.

czwartek, 11 lipca 2013

Już Lipiec

Nieodmiennie krotochwile inwentaryzuję  [tam ]
 A tu tylko wstępniaki.









Zazwyczaj tak około 7-9 każdego miesiąca dochodzi do mojego biologicznego zegara dramatyczna pewność, że napoczęłam nowy miesiąc ;)
Tym razem minęło półrocze, a więc najwyższy czas na wprowadzanie w życie noworocznych postanowień, obłożonych jakże nieadekwatną w tym klimacie śródziemnomorską manianą.

Będzie więc kilka recenzji (w tym jedno letnie czytadło dla kobiet), wyznania blogera w kryzysie wieku, pouczająca historia dla randkujących, anegdota o spotkaniu z policyjnym psem oraz letnie gry i zabawy dla ludu, pomagające przeżyć upały.
I wąsy.

Feel invited.

sobota, 8 czerwca 2013

Tymczasem w czerwcu

Nieustająco zapraszam do siebie

Czerwiec postaramy się przeżyć z fasonem - jeśli tylko przestanie padać. Jeśli tylko laptop da nam szansę zrobić to z przyjemnością, a nie bólem. Jeśli nie obsiądą nas motyle. Było o dzieciach, Żydach, jednym zapomnianym celebrycie i brakującym ogniwie ewolucji. Będzie o wiecznych dzieciach, papierosach, rowerach, sztuce, miłości i przygodach z policją. Oraz trochę recenzji (postanowienie poprawy ;)
Ciężko robić podsumowanie na początku.  Bo to trzeba planować - a o planowaniu wiem tyle co o niejedzeniu czekolady. Słodkie nic.

poniedziałek, 6 maja 2013

O czym będzie w maju

Trochę historii rowerowych, o stagnacji w edukacji, korepetycje z układów damsko-męskich i ciut bonusów z okazji okolicznych świąt (niekoniecznie narodowych). Oraz konkursik do obskoczenia. Bloger do rozdawnictwa. Wyprawa na Marsa.   Nie mniej fascynująca wyprawa do urzędu. Wspominki po znanych celebrytach.
A w między czasie - co ślina na najzacniejszy z ustnych organów przyniesie.



















No i nie zapominajmy, że w między czasie, w świecie równoległym też toczy się walka. Na fejsie.

wtorek, 22 stycznia 2013

Wirtualna czytelnia Krotochwili

Mój blog zaczął przypominać moje spodnie: zrobił się za ciasny ;). Nie sposób też dłużej zapychać sobie głowy nazwami adresów a przeglądarki zakładkami. Tak jest wygodniej. (Tylko dlaczego wpadłam na to dopiero teraz, kiedy hodowla odleżyn na dole pleców zwana potocznie blogowaniem przegrywa walkę z pobytem na świeżym powietrzu? Zagadka, zaiste.)
Gdybyście natomiast chcieli odwiedzić mnie to zapraszam, do ciekawych świat należy:

Inwentaryzacja Krotochwil

No to oko ;)